W końcu wieczór.. i cisza :))

W końcu koniec dnia… chciało by się coś porobić, ale często brakuje mi sił.. i idę szybko spać. Tak to jest z dwójką małych dzieci.. cały dzień bieganina… i ciągły ruch…  Śmieję się bo ludzie których spotykam mówią że ładnie wyglądam, że wróciłam do figury itp i co ja robię ;P A ja nie robię nic.. wręcz mało czasu na zadbanie o siebie.. jem spore ilości jedzenia, bo przy karmieniu piersią apetyt nie odpuszcza.. a mimo wszystko chyba waga spadła w dół.. no ale co się dziwić.. jak jest tak jak napisałam na początku…

Dziś spokojnie naszykowałam obiad.. zjadłyśmy z Alą około 12.. wcześniej Miłosz miał jakiś napad płaczu.. jak nigdy musiałam go na ręku bujnąć żeby się uspokoi i w końcu zasnął w łóżeczku, myślę że zaczynają doskwierać mu zęby. Po 13 wyszłyśmy na spacer..ładnie się zapowiadało bo do południa świeciło słońce po deszczowej nocy… hm no i zonk bo po pół godzinie zaczęło kropić, aż następnie się rozpadało… wróciłyśmy do domu.. bo Ala oczywiście jak zaczyna padać czy wiać wiatr to w płacz że zimno i w ogóle 😛 Wróciłyśmy.. Ala szybko mleczko i zasnęła… była 14 30… ha! spała do 17 45… z czego w między czasie wrócił mąż z pracy.. a więc podgrzanie obiadu, pozmywałam.. i szybko do sklepu… zrobiłam drobne zakupy i już byłam w domu.. później zabawa z Miłoszem, karmienie… no i w końcu kąpiel… heh, Miłosz zasnął przed 20.. a Alicja jako że spała w dzień ponad 3 h .. padła dopiero po 21 po kąpieli.. Na szczęście mąż mnie wyręczył i ją wykąpał dzięki czemu mogłam spokojnie obejrzeć M jak Miłość …uff napisałam.. idę się położyć bo na prawdę padam na twarz… a jutro też czeka mnie ciężki dzień.. rehabilitacja Miłosza..

kama

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s