Edit

No i tak jak myślałam znowu Miłosz wybrał porę spania na ćwiczeniach i był płacz… Masakra jakaś bo w domu jak wyspany to super się bawi i w ogóle.. a tu takie odstawia akcje… No fakt faktem rehabilitantka się spóźniła i czekałam na nią 15 minut.. Więc i Miłosz miał już dość ;P Na koniec pokazałam jej jak go masuje… powiedziała że wszystko robię bardzo dobrze.. no i co najlepsze! Miłosz przy masażu zasnął ;P Wróciłam po 12 do domu zrobiłam obiad.. Miłosz w tym czasie zjadł i znowu zasnął, a ja po obiedzie poszłam z Alą do lekarza na kontrolę.. Powiedziała że kaszel to wynik kataru.. i nic w oskrzelach na szczęście nie słychać…Po lekarzu posiedziałam z nią pół godzinki na dworze.. a Miłosz spał w domu, dobrze bo mąż pracował zdalnie z domu więc mógł zająć się dziś dzieciakami, Alą jak byłam z Miłoszem i Miłoszem jak byłam z Alicją ;))

kama

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s