Uśnij wreszcie…

Dziś karmiłam „usypiałam” Miłosza dobrą godzinę… mówię o wieczornym usypianiu, bo w dzień na szczęście mój Aniołeczek zasypia sam w łóżeczku albo przy cycu w 5 minut… Ale odkąd zaczęły męczyć go ząbki.. hmm od 3-5 dni.. usypianie wieczorne się przedłuża, a jest i tak że uśnie, wychodzę z pokoju a za 3 minuty płacz i wtedy nic nie pomoże jak cycuś i mama 😀 Różne są metody usypiania i ile dzieci tyle chyba sposobów… Pozazdrościć rodzicom, których dzieci nie sprawiają kłopotów przy usypianiu. Najciężej jest chyba jak dziecko ma kolki.. Eh nie wiadomo co jest ich przyczyną, lekarze będą zganiać na dietę matki karmiącej a często jest to po prostu niedojrzałość układu nerwowego. Dziecko reaguje na nadmiar bodźców ostrym płaczem, krzykiem , prężeniem i często włącza się to w godzinach popołudniowych do późnych godzin nocnych, na skutek bodźców z całego dnia 😦 U nas kolki miała Alicja.. i to koli cało dniowe.. aż do ukończenia przez nią 4 miesiąca. Od 3 kolki stały się rzadsze a później całkiem zanikły… Tak jak pisze kolki u niej trwały po każdym jedzeniu.. więc usypianie było katorgą.. bo jeżeli nie usnęła przy cycu, to jedyne wyjście było bujanie na rękach.. i to dość mocne…często przy muzyce , przy kołysankach.. kołysanek przy niej nauczyłam się kilkanaście.. najdziwniejsze.. że Miłosz który kolek nie miał, nie usłyszał ode mnie ani jednej kołysanki… W związku z tymi kolkami Ala zasypiała bardzo różnie… jak kolki minęły starałam się oczywiście jej nie bujać na rękach.. ale dziecko bujane przez 3 miesiące bardzo szybko przyzwyczaja się do dobrego… był więc etap zasypiania w wózku.. ale jak naczytałam się że dzieci bujane później wymagają bujania do 3 roku życia.. szybko z tego sposobu zrezygnowałam i starałam się usypiać ją w łóżeczku głaszcząc ją np po buzi.. bardzo to lubi do dziś… Jak miała 1,5 roku usypianie wieczorem już nie sprawiało problemów, natomiast w dzień miała spory problem… rozwiązaniem stała się huśtawka ;P W domu wsadzałam ją do huśtawki kilka bujnięć i udało się ją uśpić.. ale Alicja szybko rosła , stawała się coraz cięższa i wyjmowanie jej z huśtawki bez obudzenia jej stawało się cudem.. więc z tego sposobu musiałam też zrezygnować. W końcu nauczyła się usypiać przy mnie na naszym łóżku, kładłam się koło niej.. trzymałam za ręce, głaskałam po główce aż usypiała… Po jakimś czasie starałam się aby usypiała u siebie w łóżku na początku się buntowała, chciała koniecznie do nas.. ale siadłam koło niej i tak usypia do dziś… A Miłosz.. jak na razie zna 2 metody uśnięcia albo przy cycu, albo sam leży w łóżeczku z pieluszką.. przytula ją i w pewnym momencie usypia, chyba że jest głodny to wtedy mnie woła do zaśnięcia…Czy mu się to zmieni? Czy mu tak zostanie, że będzie potrafił sam usypiać w łóżeczku. hmmm

A jak Wasz dzieciaczki zasypiają drodzy rodzice? I ile to trwa?

kama

Reklamy

4 thoughts on “Uśnij wreszcie…

  1. No mój Fabisiek zasypia sam 🙂 W sumie nie wiem co to jest usypianie. W dzien jak jest zmęczony to zasnie wszędzie, a na nocne spanie to kąpiel + butla i mały odlatuje. Zdarza się, ze zasypia już pod koniec jedzenia, albo po jedzonku, ale koniecznie w łóżeczku.

  2. Oby nie…. ale podobno tak jest że w naturze wszystko musi się wyrównać… Hm Miłoszek wczoraj nie mógł zasnąć, tzn godzinkę go karmiłam.. ale za to pospał do 5.. jedzonko i dalej spał do 7 30 ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s