Zazdrość , bunt czy charakterek??

Dziś i wczoraj mam takie dni że lepiej z kijem nie podchodzić…

Wczoraj Ala odstawiała rano na placu zabaw… Powroty mamy nadal ciężkie… tak płakała i rzucała się wręcz na ziemię że zaraz gile do pasa i aż sprowokowała wymioty… Po prostu masakra, wstyd mi już dziś było wychodzić rano z nią na plac zabaw, bo tam zawsze codzień przychodzą te same babcie…  Więc dziś wymyśliłam rano spacer do parku… mamy tu niedaleko duży śliczny park z wodą , gdzie pływają kaczki i duże place zabaw. Wyszliśmy o 9 40… w parku byliśmy przed 10, nakarmiłyśmy kaczki bułką , Ala uwielbia karmić kaczki, a one naszą bułkę jeszcze bardziej.

Fotki powyżej to amfiteatr w parku i plan całego parku. PO nakarmieniu kaczek poszłam z Alą pod ten amfiteatr i mówię że zrobimy sobie piknik… wzięłam jogurty, danio i świeżą bułeczkę… Trochę zjadła zaczęła biegać między ławkami.. Hm no i tak siedziałyśmy a za chwilę przyszła wycieczka z przedszkola.. Już raz tam widziałam jak przychodzą na tą polanę z dzieciakami żeby sobie pobiegały 😀 Ala była zachwycona zaczęła podchodzić do dzieciaków , bawić się z nimi w berka i siedzieć na ławce udało mi się zrobić jakieś zdjęcie,…

Miłosz spał lub nie… zaliczyłam na dworze dziś dwa karmienia…

Piesek przy dzieciach musiał siedzieć na smyczy…

Po zabawie z dziećmi poszliśmy na plac zabaw w parku .. Ala się ładnie bawiła, ale dochodziła już 12 i stwierdziłam że czas powoli się zbierać do domu na obiad i zaczął się ryk. Ala zaczęła się drzeć , że ona nie chce jeszcze do domu .. ale to dosłownie wpadła w histerie.. Miłosz zaczął się akurat kręcić i pomyślałam że ok, niech idzie się jeszcze bawić a ja go na karmie.. poszła.. po czym po 20 minutach chciałam się znowu zebrać no ryk był chyba na cały park… gile do pasa.. uciekłam stamtąd ze wstydu a ona leciała za mną , ludzie się na mnie patrzyli jak na wyrodną matkę… W drodze powrotnej Miłosz mi zasnął, dlatego pod blokiem pozwoliłam jej jeszcze godzinkę pobawić się na placu.. była 4 dzieci, które po jakimś czasie poszły, Ala w ryk że nie ma dzieci… Tłumaczę jej że dzieci poszły na obiad i my też musimy już iść i akcja podobna jak w parku ryk na całe osiedle :/ Wróciła do domu cała usmarkana… Zagrzałam jej szybko zupę z wczoraj pomidorową z ryżem no bo myślę że pewnie głodna.. miała jeść sama, zresztą chciała a ja zaczęłam robić kopytka.. no i znowu ruszyła łyżką 5 razy i mówi że już nie chce :/ Na szczęście zjadła może 4 sztuk kopytek… taki ma apetyt ta moja Ala.. o 15 położyłam się z Miłoszem do karmienia.. ona koło mnie i usnęłyśmy.

Obudziłyśmy się o 17.. mąż już był w domu.. wstałam z Miłoszem do drugiego pokoju i mówię do Ali choć zrobisz siku bo nie masz pampersa, ona mówi że nie chce…  Powiedziałam to mężowi poszedł do niej patrzy a ta zlała się na łóżko! No myślałam że wyjdę z siebie… rozumiem że w czasie snu sika, ale ona zrobiła to jakby celowo nie chciało jej się wstać :/ Nie chce jej się i tyle.. nawrzeszczałam na nią.. darła się znowu z godzinę w domu :/ W końcu o 18 wyszłam z Miłoszem do sklepu mówiąc jej że on był grzeczny i idzie a ona zostanie w domu… nie wiem o co jej chodzi.. ale na bunt trochę chyba już za późno mam wrażenie że ona jakaś nie wychowana! No nie widziałam dziecka w jej wieku które tak by reagowało na placu że musi wracać jak ona! Dziś rano to samo.. obudziła się o 6 30, mąż już był w kuchni, a ja na łóżku karmiłam śpiącego Miłosza… mówię jej idź tata Ci zrobi mleczko (zawsze wypija w dużym pokoju na bajce) a ta w ryk i rzuca się na ziemię że ona chce z mamą, że mama musi iść… i co to ?? Zazdrość o brata czy ona ma już taki charakter ?????

Boże całe szczęście że Miłosz ma charakter chyba męża , przynajmniej on w domu spokojny i nie marudzi… chce to śpi, nie to nie… Dziś też w drodze do sklepu coś mu nie pasowało, w sklepie też jeszcze nie spał… nagle  patrze a ten śpi 😛 Od wczoraj zaczęłam mu dawać odrobinkę manny z moim mlekiem… nawet się bardzo nie krzywi, dziś chciał zasysać łyżkę.. tylko troszkę bokiem leciało 🙂

Ale z tą Alicją to ja już nie wiem co robić no tak odstawia i próbuje wymuszać płaczem że masakra :((((((((((((

kama

Reklamy

2 thoughts on “Zazdrość , bunt czy charakterek??

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s