Dłuuuugi dzień..

Ala dopiero co usnęła (21 45 ) hmm przy usypianiu obudziła Miłosza i musiałam go trochę uspokoić cycem.. w końcu już nie chciał jeść, a nadal nie spał ale jak włożyłam do łóżeczka dałam pieluszkę to usnął. Ala zasnęła późno bo i spała w dzień długo (3 godziny) i do późna (17 20). Ale wymaga tego spania.. dziś na placu zabaw zrobiła taką akcję z rykiem że chyba całe osiedle wiedziało że Ala wraca do domu… Baaa nie wracała.. ona się bawiła z dziećmi piłką, ale jak piłka nie leciała w jej stronę to rzucała się na podłogę i ryk :((( Tak  niestety reaguje jak jest nie wyspana lub głodna. Nie powie że chce do domu tylko walczy do upadłego. A jak ja w końcu podjęłam decyzję że idziemy bo było mi najzupełniej wstyd to ta w płacz i lament  bo ona nie chce iść do domu. Ciekawe tylko że jak wróciła to położyła się do łóżeczka i mówi że chce spać :/ Na szczęście udało mi się namówić ją na obiad.. zjadła cały talerz rosołu SAMA! bo ja smażyłam rybkę w tym czasie 😀

Dziś miałam dość zabiegany dzień. Rano pojechałam z Miłoszem na 7 30 na rehabilitację. Nawet ładnie ćwiczył.. mimo że przychodziła pora spania , bo obudził się 5 30… przespął całą nockę ten mój synek od 20 00 😀 Heh ładnie ćwiczył bo z panią rehabilitantką wpadłyśmy na pomysł suszarki ;P hehe szum go uspokajał i ładnie się rozluźnił, pod koniec zaczął się krzywić, ale to i tak nie to co poprzednio jak jeździłam z nim na 11…  Zapisałam go za tydzień na kontrolną wizytę u lekarza, bo za tydzień ostatnie 10 ćwiczenia.. a tu poprawy na razie nie ma. Pani rehabilitantka powiedziała że według niej jeszcze należy ćwiczyć, wg mnie też!

Jak wróciłam, poleciałam do sklepu po pieczywo i drobne rzeczy bo wiadomo jutro pozamykane! Wróciłam, pobawiłam się z Alą i Miłoszem, podszykowałam obiad i o 11 poszliśmy na spacer… byłyśmy do 13 30.. no i widać z wcześniejszego opisu za długo. ;] Po obiedzie Ala i Miłosz zasnęli , a ja pojechałam do Tesco po zakupy.. jakieś pierdoły bo w sumie wczoraj i rano byłam w sklepie, ale a to brakuje jakiegoś jogurty, a to coś do chleba.. i tak wydałam 200 zł :/ Hm 49 poszło na kurteczkę dla Miłosza ale jednak :/ Człowiek nic nie weźmie a tu takie koszta 😦 Kupiłam też torcika i świeczki dla męża bo jutro kończy 34 latka ! Hmm może jutro zrobię fotkę to wstawię… Miałam nie kupować, ale Ala tak lubi torta i świeczki i dmuchać je że dla niej wszystko … no i dla męża rzecz jasna też ;p

Wróciłam zrobiła się 17.. zaraz wstała Ala, jak zwykle nie w humorze po spaniu ;/ ogarnęłam mieszkanie i się zeszło.. Miłosz przy cycu usnął po 18 i tak kąpiel jego się przeciągła do prawie 20. Ala wykąpana po 21 usnęła też późno..  Hmm co do pieluchy na noc stwierdziliśmy z mężem, że dla bezpieczeństwa łóżka i jej założymy pampka na noc, ale będziemy ją wysadzać i może w końcu zacznie wstawać z  suchym.. bo tak ja za bardzo się stresuje że ona śpi w mokrej piżamie tak jak było dzisiaj :/

Na koniec jeszcze jakaś fotka z placu i ostatnich dni 😀

 

kama

Reklamy

3 thoughts on “Dłuuuugi dzień..

  1. noo z tymi rachunkami w sklepie to masakra jakaś. Dosłownie kupi się tylko podstawowe rzeczy i ciach 30zł, ciach 50zł ;/

    z usypianiem to czasami też wymiękam 😦 U mnie co prawda max się drą do tej 20:30, ale i tak mam dosyć po godzinie wysłuchiwania raz jednej raz drugiej 😦 Kocham te glizdy, ale czasami mam dosyć wszystkiego 😦 Wiesz o czym mówię. Każda matka tak czasami ma 😦 Na szczęście/nieszczęście dzieci szybko rosną i chociaż ze spaniem się unormuje 🙂 Jakoś musimy się pocieszać 🙂 hehehe

    A z sikaniem… Gabi ZAWSZE idzie siku o 22 🙂 hehehe Czasami tak jej się chce, że jak wstanie na śpiku z łóżka to piżamę już u siebie w pokoju ściąga i idzie z tak opuszczonymi gaciami do kibelka 🙂 hehehe Ale zawsze ją sami zanosimy, żeby w śpiku na coś nie wlazła.

  2. Na 2-gie urodziny już nie miała pieluchy całkowicie. Zaczęłam jakoś w maju, bo były upały i mogła latać bez pieluchy. Miałam zawsze w torebce dodatkowe gatki, skarpety i spodenki 🙂 hehehe jak się zlała to wiedziała o co chodzi i szybko załapała. W domu mam panele więc też luzik. A w nocy też z dnia na dzień. sama byłam w szoku 🙂 Ale dzieci są różne i różnie się oduczają pieluszek. Tak samo ze smoczkiem. Gab już na 10 mies. miała wyrzucony. Dosłownie 1 nocka płaczu i koniec! A Werka do spania wciąż musi ciumkać. Ale wczoraj już o tym myślałam i muszę już z tym skończyć. bo nie chcę, żeby roczne dziecko ze smokiem spało-chodzi o zęby. Sąsiadów córka 2,5 lat cały czas ma smoka ;/ dzień i noc ;/ masakra.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s