Dzień w biegu :]

Dziś w ogóle nie siedziałam  przy kompie cały dzień w biegu.. masakra a teraz się czuje jakby mnie ktoś kijem pobił :/
Rano pojechałam na rehabilitacje z Miłoszem , wróciłam przed 9.. dałam go mężowi i poleciałam do Ali przedszkola, podpisać umowę. Przyszłam do domu była 10.. zjadłam śniadanie, bo rano zaspałam 😉 Hm i mąż mówi żebym może jechała po szczepionki na jutro dla Miłosza i przy okazji do mechanika sprawdzić klimatyzację./. Wzięłam Alę i pojechałam.. jak wracałyśmy podjechałam jeszcze z nią do Reala bo wołała kalosze, ale nie było jej rozmiaru więc nie kupiłam… w domu byłam na 12.. szybko nakarmiłam Miłosza i obiad.. raz dwa.. zupa z wczoraj i mięso , wiec tylko ziemniaki ugotować… O 13 30 poszłam z dziećmi na dwór, wróciłam o 16.. dałam Miłoszowi marchewkę z manna i cyca i na 17 20 do lekarza z nim na kontrolę. Mamy przedłużoną rehabilitację na 10 tygodni i zaleciła kontrolę u neurologa. Wróciłam była prawie 18, pozmywałam, rozwiesiłam pranie.. chciałam coś zjeść, ale Miłosz zmęczony zaczął marudzić i trzeba było kąpać.. na szczęście usnął szybko po przy cycu a teraz zasypia Ala… heh Jutro szczepienie na 12, a poza tym mam nadzieje że będzie mniej biegania ;P

Reklamy

3 thoughts on “Dzień w biegu :]

  1. witam w klubie 🙂 ja czuję się jakby mnie ktoś zjadł i wypluł ;/ Padam na pysk 😦 Te nieprzespane nocki mnie wykończą 😦 Jeszcze mojego m nie ma z pracy, więc się narobiłam przy kładzeniu lasek spać. Dobrze,że kąpią się razem. Mniej roboty.

    Ale się zrypałaś z tym bieganiem ;/ U mnie dzisiaj raczej pogoda do du… więc siedziałyśmy w domu. Jedynie 30 min po południu jak było to małe przejaśnienie co wyskoczyłyśmy pobiegać w deszczu.

  2. A u nas rano lało, a około 12 się przejaśniło i całe popołudnie ładnie, słoneczko i ciepło… a ja jeszcze się dobiłam bo jak dzieci usnęły 19 40 pojechałam do sklepu na szybkie zakupy bo skończyło się mleko.. a do rana nie można czekać , no bo akurat Ala w nocy się przebudzi zawoła mleczka a tu nie ma… chyba by cały blok obudziła… i musiałam jechać do małego marketu tu niedaleko bo gotówki miałam zero w portfelu…. Zaraz spadam pod prysznic.. może się ciut orzeźwię i może wypije Karmi bo sobie kupiłam ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s