Wypad do pizzerii

Tak jak pisałam poszliśmy na pizze, w końcu zjedliśmy z mężem po tortilli a Ala swoje ulubione frytki z ketchupem… Hm po drodze do Biedronki po pieluchy dla Miłosza. Ehh i niestety wyszło wykończenie Alicji.. szła za rękę z mężem i nie zauważyła mega wysokiego krawężnika, tzn zauważyła, pierwszą nóżkę podniosła, a zahaczyła drugą..  i wyrżnęła na twarz na ziemie.. walnęła prosto policzkiem, zdarła skórę na poliku,  brodzie, szyji i ręce :/  Wygląda jak pół nieszczęścia.. poobijana :/ Eh a jutro jeszcze jadę z Miłoszem na rehabilitację, no i muszę ją zabrać.. będą się ludzie dziwić ;//

Reklamy

3 thoughts on “Wypad do pizzerii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s