Choroba

Od czwartku Miłoszek ma katar, odkasłuje… dziś już brzydko mu charczy… jutro mam plan iść z nim do lekarza, ale chyba spróbuje go zapisać do innej przychodni no i lekarza.. bo ten nasz obecny to żaden lekarz.. przepisuje co ja chcę, wręcz ja stawiam diagnozy.. a on mi tu gada tylko to co chce usłyszeć :(( Masakra z tą służbą zdrowia obecnie.. zobaczymy, jutro zadzwonię i podpytam jak to wygląda,…

Od paru tygodni nocki ciężkie Miłosz się budzi , popłakuje, teraz jak doszedł ten katar to już zupełnie ze mną by tylko spał… ehh a ja wyspana tak że szok ;/ Ala jako tako się trzyma.. ma jakiś wodnisty katar od czasu do czasu, zakaszle czasami.. ale chodzi do przedszkola. Póki co w październiku opuściła 3 dni.. we wrześniu 8… więc nie jest chyba tak tragicznie. Bardziej się martwię Miłoszkiem.. bo on łapie od niej te wstrętne wirusy i widać słabo sobie radzi :/

Z nowości to Miłoszek już ostro raczkuje 😀 No i wspina się na wszystko.. póki co na kolankach podparty, ale i tak trzeba asekurować.. bo czasami ląduje.. choć już siadanie na pupę coraz lepiej mu wychodzi.

O to mój Miłoszek 🙂

 


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s