Mama i wojna płci..

Dziś ciężki również dzień bo Ala od środy nie chodzi do przedszkola i trochę nerwów już było.. dziś mieliśmy kontrolę u lekarza.. Miłosz na antybiotyku przynajmniej przez 12 dni, Ala osłuchowo czysto… ma pić syropki na kaszelek….

Mąż wrócił po 17, a ja wybyłam szybko do sklepu.. ostatnio jak wychodzę z domu i Miłosz widzi to mąż mówi że później siedzi pod drzwiami i krzyczy… dziś nie widział jak wychodziłam ale jak wróciłam to usłyszałam z ust Miłoszka „mamamama” hihih jak słodko mnie wzywał ;))) Dotąd mówił tata…
Teraz mąż chwilę się nimi zajmuje a ja mam sekundę aby przejrzeć facebooka ;P ale co to 30 minut mąż się pobawi i zaraz je kąpiemy.. a ja cały dzień z nimi ehm…
..
W ogóle nie myślałam że kiedyś to napisze ale jednak dziewczynka a chłopak to różnica! Ostatnio odkąd Miłosz zaczął raczkować i wspinać się po wszystkim to stał się nie możliwy.. w ogóle to maruda się trochę zrobił i ciągle stoi pode mną i chce na ręce jakby… nudzi mu się chyba na podłodzę i chcę wyżej spoglądać…. Miłosz robi to czego Ala nie robiła.. czyli urywa firanki, poobrywał mi wszystkie listwy… wszystkie kable , sprzęty są niego.. a jak coś mu zabiorę z pola widzenia to jest krzyk i wrzask! Ehmmm jednak chłopak to chłopak….

Reklamy

2 thoughts on “Mama i wojna płci..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s